Najpierw pokazać, potem nazwać
Małe dzieci myślą obrazami i ruchem. Twarz na karcie jest konkretna, można ją pokazać, nazwać, naśladować. Dziecko, które nie umie jeszcze powiedzieć „jestem zły”, często umie wskazać obrazek z groźną miną. To pierwszy krok do nazwania, a później do mówienia o tym, co wywołało emocję i co można zrobić.
Karty emocji są też użytecznym wsparciem dla dzieci, które mają trudności z mową, ze spektrum autyzmu albo są nieśmiałe i niechętnie mówią przy grupie. Jest to narzędzie do rozmowy, nie ocena dziecka. Jeśli niepokoi Cię zachowanie konkretnego dziecka, skonsultuj się z psychologiem lub pedagogiem placówki.
Zacznij od czterech podstawowych
Na początek wystarczą cztery emocje: radość, smutek, złość i strach. Dziecko poznaje je najłatwiej, bo mają wyraźne wyrazy twarzy. Dopiero później dokładaj kolejne, na przykład zdziwienie, wstyd, zazdrość, spokój, dumę.
Przy każdej emocji warto pokazać trzy rzeczy:
- twarz: jak wygląda buzia, brwi, usta,
- ciało: co dzieje się w brzuchu, w rękach, w głowie, na przykład zaciśnięte pięści przy złości,
- sytuację: co mogło ją wywołać, na przykład ktoś zabrał zabawkę, ktoś odszedł, usłyszałem głośny dźwięk.
Sześć pomysłów do wykorzystania w grupie lub w gabinecie
- Poranne powitanie z kartami. Dziecko wskazuje obrazek, który pasuje do jego nastroju. Nikogo nie poprawiasz, tylko mówisz: „Rozumiem, dziś jesteś smutny”.
- Lustro. Dzieci robią miny z karty i patrzą na siebie w lusterku. Nazywają, co widzą.
- Historyjka w trzech kadrach. Sytuacja, emocja, rozwiązanie. Na przykład: wieża się przewraca, dziecko się złości, bierze trzy głębokie oddechy i buduje od nowa.
- Termometr emocji. Karta z trzema polami, mała, średnia i duża złość. Dziecko pokazuje, ile jej jest.
- Co mogę zrobić. Karty z propozycjami: przytulić pluszaka, poprosić o pomoc, pobiegać, narysować, powiedzieć „Chcę przerwy”. Dziecko wybiera, co mu pomaga.
- Dopasuj twarz do sytuacji. Karty z sytuacjami i karty z twarzami, które dziecko łączy w pary.
Trzy trudne emocje po kolei
Złość. Zacznij od zasady, że złość jest w porządku, a zachowanie w złości bywa różne. Pokaż na karcie, co dziecko może zrobić z energią: zgnieść kartkę, mocno przytupnąć, powiedzieć „Jestem zły” zamiast uderzyć. Nie oceniaj emocji, rozmawiaj o wyborze działania.
Smutek. Dzieci nie zawsze wiedzą, że smutek mija. Pokaż historyjkę o smutku, który się pojawia i po jakimś czasie zmniejsza. Zaproponuj, żeby dziecko powiedziało, co mogłoby mu pomóc: przytulenie, cisza, ulubiona książeczka. Nie zmuszaj do rozmowy, jeśli nie chce, wystarczy, że wskaże obrazek.
Strach. Strach często dotyczy konkretnych rzeczy, na przykład ciemności, głośnego dźwięku, rozstania z rodzicem. Warto, żeby karta pokazywała strach i to, co pomaga się uspokoić. Połącz taką kartę z krótką historyjką o sytuacji, której dziecko się boi, na przykład o pierwszym dniu w grupie. Więcej o takim przygotowaniu piszemy w artykule o historyjkach społecznych do druku.
Co robić, a czego unikać
- Nazywaj emocje własnym głosem: „Widzę, że jesteś zły. Chcesz usiąść w kąciku?”
- Pokaż, że Ty też masz emocje i sobie z nimi radzisz.
- Nie wmawiaj dziecku, co czuje. Zapytaj i daj możliwość wskazania obrazka.
- Unikaj zdań w rodzaju „Nie ma się czego bać”. Lepiej: „Boisz się. Jestem tu z Tobą”.
- Przygotuj te same karty w przedszkolu i w domu, żeby dziecko widziało tę samą grafikę.
- Karty to materiał pomocniczy. Nie zastępują wsparcia psychologa, kiedy dziecko przeżywa trudne wydarzenia.
Własne karty w pół minuty
W Obrazkowe wybierasz emocje, wiek dzieci i styl obrazków, a po pół minuty masz kartę w formacie A4 do druku i laminowania. Możesz przygotować inny zestaw dla grupy trzylatków, a inny dla sześciolatków, z większą liczbą emocji. Szczegółowy opis materiałów znajdziesz na stronie karty emocji, a obrazki z buziami do ćwiczeń przed lustrem na stronie minki logopedyczne. Dla dzieci z autyzmem pomocne bywają też karty pracy autyzm. Warunki korzystania i ceny opisujemy w cenniku.